Uczciliśmy pamięć zmarłych dyrektorów

10 stycznia 2025 r.,  społeczność szkolna uczciła  pamięć zmarłych dyrektorów.  Delegacja szkolna uczestniczyła we mszy św. w intencji  św. pamięci dyrektorów:  Adama Trojanowskiego, Jana Stupaka oraz wicedyrektorów:  Ryszarda Kaźmierczaka, Mirosława Płaczka.  Dyrektorzy byli  budowniczymi szkoły, rozbudowywali ją, wzbogacali technicznie i dydaktycznie,  stawiali czoła organizacyjnym problemom  w czasach przemian.    Zapłonął znicz przed głazem upamiętniającym kadencję śp. Jana Stupaka, która  trwała w latach 1992-2009.

 

Wspomnienie o śp. dyrektorze  Janie Stupaku.

Dyrektor Jan Stupak zmarł 6 stycznia 2009 r. w wieku  54 lat jako czynny nauczyciel.   Pochodził z rodziny o  tradycjach  nauczycielskich. Sprawy edukacji były Mu znane.   Prawie 18 letnia kadencja dyrektorska przypadła na burzliwe lata przemian społeczno-gospodarczych wymuszających odważne dla dziejów Szkoły przy ul. Żeromskiego 115 w Łodzi decyzje. Dyrektor Jan Stupak objął funkcję dyrektora 1 kwietnia 1992 r. –  wówczas Zespołu Szkół Włókienniczych nr 1 w Łodzi. Pamiętamy Jego żartobliwy komentarz z tego dnia na Radzie Pedagogicznej: „to nie jest żart  na prima aprilis”.  Już kolejnego roku dokonał zmiany nazwy szkoły na nawiązującą z roku 1933  –  Zespół Szkół Techniczno-Przemysłowych w Łodzi.  Reformy gospodarcze i kryzys przemysłu włókienniczego spowodowały konieczność wygaszenia Technikum Włókienniczego. Powołano 46  Liceum Ogólnokształcące, które na łódzkim rynku edukacyjnym zyskało dużą  popularność. W 2002 r. nastąpiła kolejna zmiana organizacyjna. Powstał  Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 19 – rozpoznawalny  na łódzkim rynku edukacyjnym jako „Dziewiętnastka”. W 2008 r. Dyrektor Stupak reaktywował w szkole kształcenie zawodowe, utworzono Technikum nr 19 z pierwszymi zawodami technik informatyk i logistyk.  Dyrektor  był inicjatorem wyboru patrona szkoły. Duch tolerancji i życzliwości wobec młodzieży wskazał  jednoznacznie na wybór patrona. 22 października 2004 r. został nim  Karol Wojtyła – ksiądz, student, nauczyciel, sportowiec, aktor, robotnik w czasie okupacji,  autorytet dla młodzieży.

 

Wspomnienie o śp. dyrektorze  Adamie Trojanowskim 

Adam Trojanowski, urodzony 2 kwietnia 1864 r. w Warszawie, po ukończeniu gimnazjum realnego
i odbyciu czteroletniej praktyki w przędzalni Zawiercie, studiował w Szkole Technicznej w Chemnitz w Saksonii.  Po uzyskaniu dyplomu w 1892 r. powrócił do kraju i przez blisko 30 lat pracował w kilku wielkich zakładach włókienniczych w Łodzi, Sosnowcu, Zawierciu, Częstochowie, Warszawie, wysuwając się na jednego z wybitniejszych znawców techniki włókienniczej. Równocześnie opublikował szereg prac związanych z jego specjalnością  w tym pierwszy podręcznik do technologii przędzalnictwa w języku polskim. W uznaniu pracy naukowej Adama Trojanowskiego,  Ministerstwo WR i OP powierzyło mu zadanie zorganizowania Szkoły z równoczesną nominacją na jej dyrektora. Zarządzeniem z dnia 19 października 1919 r. Ministerstwo powołało do życia szkołę pod nazwą Państwowa Szkoła Włókiennicza w Łodzi. Początkowo otworzono trzy wydziały  włókiennicze: przędzalniczy, tkacki i farbiarsko-wykończalniczy. Uroczyste otwarcie Szkoły nastąpiło 24.10.1919 r.
Ubogie wyposażenie Szkoły,  uprzedzenie do szkół zawodowych jako gorszych i dających niższą pozycję społeczną niż szkoły ogólnokształcące,  w pierwszych  lata działalności  stwarzało problemy z naborem kandydatów.  Dopiero od 1925 r. widać wyraźną poprawę w liczbie kandydatów do Szkoły. Wiele problemów powodowała także baza materialna Szkoły oraz sprawy organizacyjne: dotychczas budynki Szkoły były współdzielone przez różne instytucje, część majątku została zrabowana przez Niemców. W sumie odzyskano 20-25% dawnego stanu posiadania. Nie odzyskano bogatego  zbioru gabinetu zoologicznego  i mineralogicznego, wielu modeli, map,  atlasów, obrazów, urządzeń, makiet. Trzeba było właściwie urządzać Szkołę na nowo. Biblioteka uczniowska przejęta po szkole Rękodzielniczo-Przemysłowej składała się z dzieł rosyjskich i  niemieckich, nie mogła więc służyć szkole polskiej.  W pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości jeden z nauczycieli  języka polskiego i historii, Marian Sokołowski, zebrał różną drogą około 600 tomów książek w języku polskim. Nie mniejsze trudności napotkał Adam Trojanowski w kompletowaniu personelu nauczycielskiego i pomocniczego. Dzięki niezwykłej energii Adama Trojanowskiego, cierpliwości, uporczywości, interwencjom w Ministerstwie WR i OP, Szkoła w roku 1930 stała się niepodzielnym właścicielem i użytkownikiem gmachu dawnej Szkoły Przemysłowej.  Równolegle z zabiegami rewindykacyjnymi pomieszczeń szkolnych, Adam Trojanowski postarał się o wzniesienie kilku nowych budynków. W latach 1921-22 rozszerzono i nadbudowano pawilon włókienniczy na urządzenie tkalni  mechanicznej i wykończalni. Tkalnię mechaniczną uruchomiono tylko z 4 krosnami, ale wystarczyły one by wyszkolić pierwszych absolwentów – tkaczy. W następnych latach  wyposażenie tkalni zwiększono o 10 nowych krosien, a w dalszej kolejności zainstalowano dwie cewiarki, przewijarkę, snowarkę  taśmową, skręcarkę. Maszyny te  były nowoczesnymi maszynami przeważnie z firm niemieckich z lat 1920-1930. Kolejne lata to inwestycje budowlane. Powiększono kotłownię i siłownię. Zwiększenie mocy wymagało wzniesienia  komina fabrycznego. W latach 1923-25 zbudowano duży, jednopiętowy, osobno stojący pawilon do obróbki mechanicznej metali i drewna. Z początkowo trzech wydziałów, dzięki zabiegom organizacyjnym  Adama Trojanowskiego, liczbę ich zwiększono o  wydział  dziewiarski. Stworzyło to nowe wyzwanie: z powodu braku doświadczenia w kształceniu w kierunki dziewiarskim, Adam Trojanowski wraz z dr inż. Adolfem Lipszycem, wyjechał do Czechosłowacji i Niemiec, celem zapoznania się z organizacją tamtejszych szkół dziewiarskich, jak również dla zakupu niezbędnych maszyn. Osobista powaga i takt Adama Trojanowskiego oraz to, że sam był absolwentem szkoły w Chemnitz, spowodowały, że kilka fabryk ofiarowało Szkole szereg maszyn bezpłatnie (na sumę 200 000 zł), a inne udzieliły znacznych ulg przy sprzedaży. Kolejnym nowo otworzonym wydziałem został wydział elektryczny (1930 r.) Dyrektor Adam Trojanowski podjął starania w celu zorganizowania bursy szkolnej, by ściągnąć w większym stopniu element  wiejski i małomiasteczkowy. Na ten cel ofiarował plac, który w nagrodę za swe zasługi otrzymał od władz miejskich. Zamierzenia te jednak  pozostały w sferze projektów. Adam Trojanowski  pomysłu swego nie zdołał zrealizować przed przejściem  w roku 1931 na emeryturę.   W ten sposób zakończył się trwający jedenaście lat okres budowy i rozbudowy Szkoły, która w latach międzywojennych była jedną z najpoważniejszych średnich szkół zawodowych w Polsce.